Aktualności
III Ogólnopolskie Targi Ślubne MODNY ŚLUB już w listopadzie
MODNY ŚLUB to targi organizowane z myślą o przyszłych małżonkach oraz producentach i importerach sukien, garniturów ślubnych, ...
MODNY ŚLUB to targi organizowane z myślą o przyszłych małżonkach oraz producentach i importerach sukien, garniturów ślubnych, ...
Misiaczki, skarbeczki i koteczki
2010-07-29 10:35:27
Można śmiało stwierdzić, że każdy związek dwojga ludzi jest inny. Wszystko tak naprawdę zależy od charakterów partnerów, środowiska w jakim żyją, wieku oraz wykształcenia. Związki te, nie ważne czy dwojga nastolatków czy dojrzałych ludzi, mają jeden wspólny mianownik. Chodzi o pieszczotliwe zwracanie się do ukochanej osoby.
Polacy szczególnie upodobali sobie zdrobnienia. Posługują się nimi zazwyczaj osoby zakochane oraz młode mamy zwracające się do swoich dzieci. Wyjątkowo dużą tendencją w tym przypadku wykazują się młode mamy. W ich towarzystwie dość często da się usłyszeć takie zwroty: "Syneczku śliczniutki ty mój, chodź do mamusi swojej ukochanej, no chodź tu pysiaczku na kolanka". W towarzystwie najmłodszych szaleją również babcie: "Wnusiu zrobiłam ci kanapeczkę z masełkiem i szyneczką, umyj rączki i biegusiem na krzesełko".
No tak... Osobom nieprzyzwyczajonym, takie zdrobnienia mogą wydać się śmieszne, ale po jakimś czasie potrafią denerwować. Warto wspomnieć, że w czasie, w którym dziecko jest na etapie nauki mówienia, takie zdrabnianie może być przyczyną późniejszych problemów dziecka z wymową. Niewymawianie głosek "sz" i "r" może być konsekwencją wymawiania słów "sybko" zamiast "szybko" i "doblutki" zamiast "dobrutki".
W podwórkowym słowotwórstwie niezaprzeczalnie prym wiodą jednak zakochani. Przy wyborze odpowiedniego zdrobnienia pod uwagę brane są szczególne cechy charakteru, wyglądu i zachowania. Kto myślał, że jedyną pieszczotliwą formą zwracania się do ukochanej jest zdrobnienie jej imienia – był w błędzie. Oprócz standardowych określeń drugiej połówki, takich jak: kochanie, myszko, misiu, słoneczko, możemy spotkać się z bardziej kreatywnym nazewnictwem. Tutaj ogranicza nas jedynie wyobraźnia. I tak oto młodzi wymyślają przeróżne przezwiska, zdrobnienia i ksywki, którymi zwracają się do swojej drugiej połówki. Od przeróżnych zwierząt, po roślinki, przedmioty, a nawet używanie słów, które potocznie uznawane są za obraźliwe.Czasem tego typu społeczne zachowania spotykają się z odrzuceniem niektórych grup ludzi. Nie są oni w stanie zaakceptować tego typu zwrotów i nie używają ich w obecności osób trzecich. W domowym zaciszu nie możliwe jest jednak zupełne zrezygnowanie z czułości okazywanej drugiej osobie.
Wbrew innym, warto wiedzieć, że używanie zdrobnień, czyli pieszczotliwe zwracanie się do drugiej osoby, buduje między partnerami atmosferę bliskości oraz bezpieczeństwa. Wzajemne "miśkowanie" może stać się bardzo istotnym elementem związku opartego na uczuciu i poszanowaniu drugiej osoby.
Mimo, że używanie zdrobnień może być postrzegane jako przejaw zdziecinnienia oraz niedojrzałości, mało kto wyobraża sobie zwracanie się do ukochanej dziewczyny po imieniu. Brzmi to urzędowo i oficjalnie, a jak wiadomo w sytuacjach intymnych jest całkiem inaczej. Tak więc wszędobylskie misiaczki, skarbeczki, koteczki, pączusie, perełki i kwiatuszki, wciąż będą popularnymi określeniami bliskich nam osób.
Ślub i Wesele - Weselisko.org on Facebook
Dodaj komentarz



