My się zimy nie boimy!
2011-11-25 16:48:02
Okres jesienno- zimowy wpływa niekorzystnie na kondycję naszej skóry. Mniej ruchu na świeżym powietrzu, ciągłe zmiany temperatury, brak słońca i ogrzewanie sprawiają, że Twoja cera staje się przesuszona i nieatrakcyjna. Objawia się to uczuciem ściągnięcia i szczypaniem, zaczerwienieniem, a nawet łuszczeniem naskórka. Dlaczego tak się dzieje?
Czynniki zewnętrzne i niewłaściwa pielęgnacja naruszają naturalną barierę hydrolipidową skóry, co skutkuje pogorszeniem jej kondycji. Już przy temperaturze 8 stopni uruchamia się tzw. program oszczędnościowy: gruczoły łojowe pracują wolniej, przez co ochronna warstwa staje się cieńsza i dochodzi do szybkiej utraty wilgoci. Dlatego zimą musimy wspomóc nasz organizm, który nie jest w stanie obronić się przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
W myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć” już teraz zacznij odżywiać skórę od wewnątrz i zmień swój krem na zimowy. Zacznij od dostarczenia niezbędnych składników i minerałów, które, przez naczynia krwionośne, docierają do skóry właściwej, odżywiając ją i regenerując od wewnątrz. Często sama dieta nie wystarczy, dlatego warto sięgnąć po suplementy zawierające kompleks potrzebnych mikroelementów. Witamina A pobudza odnowę naskórka i reguluje ilość wydzielanego sebum. E, zwana też witaminą młodości, jest skutecznym antyutleniaczem, a witamina C jest odpowiedzialna za syntezę kolagenu i opóźnia proces starzenia się skóry.
Aby wzmocnić lub odbudować naturalny płaszcz ochronny skóry, wybieraj kosmetyki zawierające lipidy, które pełnią rolę cegiełek, z których zbudowana jest skóra i ceramidy, które spajają te cegiełki. Zimą bardzo ważne jest, by dostarczać nienasyconych kwasów tłuszczowych. Łagodzą one stany zapalne, zatrzymują wodę w naskórku i spowalniają proces rogowacenia.
Przy niskich temperaturach, zwłaszcza na mrozie, stosuj kremy natłuszczające, które działają jak opatrunek. Zawierają właśnie nienasycone kwasy tłuszczowe i oleje z roślin, na przykład z wiesiołka, oliwek, pestek winogron i dyni, masło shea i masło kakaowe, a także oleje zwierzęce, głównie z wątroby rekina. Jeśli Twój pobyt na dworze ogranicza się tylko do przejścia z biura do samochodu, wystarczą kremy nawilżające z wyciągiem z alg, gliceryną, mocznikiem i aminokwasami.
Nie zapominaj o miejscach, które wymagają specjalnej pielęgnacji. Okolice oczu i usta nie posiadają właściwie żadnej naturalnej bariery ochronnej, dlatego nie wychodź z domu bez nałożenia kremu pod oczy i natłuszczającego balsami do ust. Dłonie, tuż po twarzy, to najbardziej narażona na działanie niskiej temperatury część Twojego ciała. Jeśli więc zamierzasz przebywać dłużej na świeżym powietrzu, zapewnij im porcję intensywnie nawilżającego kremu i nie zapominaj o rękawiczkach.
Dodaj komentarz


