Przedświąteczna gorączka zakupów
2011-12-09 15:37:28
Choinki w centrach handlowych, świąteczne dekoracje witryn, reklamy telewizyjne z rubasznym Mikołajem, a w radiu „Last Christmas I gave you my heart...”. Aż trudno uwierzyć, że do świąt zostało jeszcze 2 tygodnie! Handlowcy przekonują nas, że Boże Narodzenie to przede wszystkim czas prezentów, a my sami często zapominamy o religijnym wymiarze tych świąt.
Według sondy przeprowadzonej przez Silesia City Center, aż 74% Polaków, nie ma nic przeciwko tej formie marketingu. To, że zdajemy sobie sprawę z tego, że zabiegi handlowców mają wyłącznie wymiar komercyjny, nie czyni nas odpornym. Niewielu z nas potrafi się oprzeć świątecznemu klimatowi i nic w tym dziwnego. Bożonarodzeniowe motywy wprawiają nas w dobry nastrój, powodują, że zaczynamy kierować się sercem i chętniej sięgamy do portfela. A sprzedawcy już zacierają ręce, bo obroty w tym okresie wzrastają nawet o kilkadziesiąt procent.
Czasy, kiedy przygotowania do Wigilii trwały zaledwie kilka dni, ale za to miały w sobie prawdziwą magię, mamy już dawno za sobą. Teraz szał zakupów zaczyna się już w listopadzie. Przedświąteczna gorączka to okres czyszczenia magazynów. Nawet mało popularne towary łatwiej jest sprzedać, jeśli są odświętnie zapakowane lub w pakiecie tworzą gotowy prezent.
Nikogo już nie dziwi nagły skok cen w połowie grudnia, dlatego im wcześniej kupimy prezenty, tym mniej za nie zapłacimy. Na przygotowania do świąt Bożego Narodzenia planujemy wydać średnio prawie dwa tysiące złotych. Przy wysokich wydatkach, każda promocja i przecena przyciąga klientów jak magnes, dlatego, często kupujemy produkty, które tak na prawdę nie są nam lub naszym bliskim potrzebne. Rada jest prosta, nie dajmy się zwariować!
Dodaj komentarz



