Ostatnie wpisy

Hotel Lech
apetito
STYLEHOTELS Sp. z o.o.

Powrót

Jeszcze ryżem sypną na szczęście

2012-05-09 17:22:52

Obsypywanie Młodej Pary wychodzącej z kościoła ryżem lub monetami to dość stara tradycja, a jak to z tradycjami bywa, nie zastanawiamy się nad ich pochodzeniem i znaczeniem.


Zwyczaj sypania ryżem wywodzi się już ze starożytności i symbolizuje obdarowanie Nowożeńców łaskami. Zdecydowanie nie ma to nic wspólnego z tradycją chrześcijańską. Wielu księży wprost nazywa to pogańskim zabobonem i zabrania obsypywania Młodej Pary. Trudno się z tym nie zgodzić, bo jak można, chwilę po złożeniu przysięgi przed Bogiem, bawić się w czary-mary, które mają zapewnić szczęście? Co innego, jeśli bierzemy ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego lub o północy przy ognisku na leśnej polanie. Wtedy wszystkie magiczne zaklęcia i pogańskie zabobony będą jak najbardziej na miejscu. A teraz zastanówmy się, jak wyrzucanie jedzenia (bo przecież ryż jest produktem spożywczym) ma zapewnić nam pomyślność, kiedy w Afryce, a nawet w naszym sąsiedztwie ludziom brakuje jedzenia? Może, następnym razem pomyślisz, zanim ślepo pójdziesz za tradycją.


Patrząc na to od strony praktycznej, sypanie ryżu to chwila, a otrzepywanie się z niego i wybieranie z misternie ułożonej fryzury to wieczność. Poza tym ziarenka mają jednak swoją wagę i często spadają na Nowożeńców niczym grad, a to niezbyt przyjemne uczucie. No i ostatni minus ryżowego zwyczaju – ktoś to musi posprzątać. Pół biedy, jeśli dodamy kościelnemu trochę pracy, w końcu za to dostaje pensję, ale, jeśli ryż pozbierają ptaki, może się to dla nich żle skończyć.


A jak to jest z monetami? Grosiki sypane przed Młodą Parę przynoszą im dostatek i pełny portfel, choć, na co dzień, rozsypane pieniądze wróżą duże wydatki i biedę. Oczywiście trzeba wyzbierać je wszystkie, a ten z małżonków, który zbierze więcej, będzie zarządzał domowym budżetem. Nawet Amerykańscy naukowcy nie udowodnili jeszcze prawdziwości tego przesądu, ale za to każda Młoda Para przyzna, że samo zbieranie monet to mordęga, a zniszczonych tipsach nawet nie wspominając. Im więcej monet, tym większy dostatek, ale jednocześnie więcej pracy. Czasem można pomyśleć, że goście robią to specjalnie...


Na szczęście coraz częściej ryż i drobniaki zastępowane są bańkami mydlanymi, płatkami róż lub konfetti. Nie ma w tym żadnego ukrytego znaczenia i podtekstu, ma być po prostu pięknie. Efekt na żywo i na fotografiach jest niesamowity. Jeśli nie ufamy pomysłowości naszych gości, lepiej wcześniej przygotujmy niezbędne akcesoria i uprzedźmy ich o swoim pomyśle. W końcu to Nasz ślub i Nasza decyzja.
 





Dodaj komentarz

(Email nie będzie opublikowany)


Do góry
Copyright © 2014 Arfa s.c.       O nas | Kontakt